Mycie i szlifowanie: jak dbać o deskę sztorcową

Drewniana deska nie psuje się od krojenia, tylko od zaniedbania — a uwagi potrzebuje naprawdę niewielkiej.
Krąży mit, że drewno w kuchni jest niehigieniczne, a plastik bezpieczny. Badania mówią coś innego. A cztery centymetry grubości dają desce coś, czego nie ma żaden plastik: zapas na renowację.
Higiena — co naprawdę mówią badania
W klasycznych badaniach (Cliver, UW-Madison, 1994) bakterie na drewnie były wciągane w głąb i ginęły w miarę wysychania. Porysowany plastik działa odwrotnie: bakterie zostają w rysach i tam się namnażają. Nie powiemy, że deska „sama się dezynfekuje”. Powiemy, że zadbane drewno nie ustępuje plastikowi, a do tego ładnie się starzeje.
Codzienna higiena w praktyce
Myj deskę ręcznie, ciepłą wodą z płynem, i nie mocz jej dłużej, niż trzeba. Susz na boku, żeby powietrze krążyło z obu stron.
Po surowym mięsie umyj deskę i wysusz. Do surowego drobiu wielu kucharzy trzyma osobną, tanią deskę z tworzywa — to rozsądny zwyczaj.
Olejowania pilnuje test kropli: woda na blacie ma się perlić. Kiedy zaczyna wsiąkać, wieczorem rozprowadź łyżkę oleju, a rano przetrzyj deskę do sucha.
Zmywarka to jedyne prawdziwe „nigdy”: gorąca woda, długie moczenie i detergenty rozwarstwiają i paczą każdą drewnianą deskę.
Szlifowanie — deska bez daty przydatności
To największa różnica między sztorcem a wszystkim innym. Plastik się wyrzuca, gdy się zużyje. Deskę sztorcową się odnawia: przeszlifowanie zdejmuje ślady lat, olej przywraca głębię, a blat znowu jest jak nowy.
Matowa, porysowana po latach deska to nie wyrok, to patyna. A jeśli nie chcesz szlifować sam — każda nasza deska ma wypalony na spodzie numer egzemplarza i rok. Napisz do nas, podaj numer i odeślij deskę: przeszlifujemy ją, nasycimy olejem, zamkniemy woskiem i odeślemy gotową na kolejne lata.
Ta deska nie ma daty przydatności. Ma patynę, a patynę można cofnąć.
